Posts Tagged kobiety
“Przepis na udaną randkę z feministką”
Grupa feministek skrytykowała przedrandkowe rady udzielone przez pewnego blogera mężczyznom, którzy chcą uchodzić za rycerza. Ja prezentuję zatem rady, jak wydymać feministkę.
Jak podaje CNN Anthony Michael Rojas stworzył na swoim blogu 8 rad dla mężczyzn, którzy chcą uchodzić na randce za rycerza. Oto one:
1. Nie pozwól, by kontakt z kobietą urwał się na dłużej niż jeden dzień.
2. Nie spóźniaj się.
3. Otwieraj kobiecie drzwi do samochodu.
4. Pomagaj kobiecie zakładać jej palto.
5. Przytrzymaj drzwi, gdy wysiada z samochodu.
6. Podczas wysiadania z samochodu odsuwaj jej siedzenie.
7. Porozmawiaj z nią wcześniej, co chce zjeść, a następnie złóż zamówienie w jej imieniu w restauracji.
8. Gdy randka się kończy, nie oddalaj się, aż się nie upewnisz, że kobieta jest już bezpiecznie w domu.Feministki skrytykowały zwłaszcza punkty od 3 do 7. Podobno są seksistowskie, bo sugerują, że „kobiety są słabsze, dziecinne i traktuje się je jak maskotki”.
Generalnie rady Anthony’ego są jak najbardziej trafione pod warunkiem, że dotyczą kobiet a nie feministek. Jak wiadomo przeciwieństwem kobiety nie jest mężczyzna, tylko właśnie feministka, stąd rady na randkę z nią w wielu punktach powinny być dokładnie przeciwne i tak np.
1. Nie otwieraj feministce drzwi do samochodu – przeciwnie czekaj, aż to ona Ci je otworzy. Feministka musi mieć poczucie, że nie jest Twoją maskotką, tylko Ty nią jesteś, więc tak się zachowuj. Maskotki nie muszą nic robić – pamiętaj o tym.
2. Tak samo z zakładaniem i zdejmowaniem palta. Udawaj, że takie czynności jak zdjęcie kurtki przerasta Twoje możliwości manualne, niech feministka pomoże Ci się rozebrać. Pamiętaj, że to stworzenie z misją, niech ma poczucie, że jej pomoc jest Ci niezbędna.
3. Nigdy nie przytrzymuj drzwi, gdy wysiada z samochodu, przeciwnie – siłuj się z nią trochę, blokując drzwi i udając, że nie chcesz jej wypuścić z auta, tylko na końcu daj jej wygrać, bo może się wystraszyć, że próbujesz ją porwać i przywali Ci gazem pieprzowym.
4. W restauracji wybierz dla siebie wszelkie najdroższe i najbardziej wykwintne potrawy, ale poproś, aby to ona je zamówiła. Niech dziewczyna, tzn. feministka ma to poczucie własnej wartości, że zamawia szampana za kilka tysięcy złotych. Po zjedzeniu kolacji, gdy kelner przyniesie rachunek, przypomnij mu, że Ty nic nie zamawiałeś, podziękuj za miły wieczór i spieprzaj zanim feministka zdąży coś powiedzieć.
Randka co prawda nie skończy się seksem, ale kumplom i tak będziesz mógł opowiadać zgodnie z prawdą, że „wydymałeś feministkę”. Powodzenia!
Nic dodać nic ująć bo feministki to po prostu chamki w gumiakach “som” i tyle ;P Rycerze im się już dawno znudzili i pogrzebały ich w historycznych źródłach.
Sorry że większość tego postu to cytat ;D
Billboard
Jest takie miejsce skrzyżowanie Aleji Grunwaldzkiej i ulicy Do Studzienki we Wrzeszczu. W tym miejscu na którymś z pobliskich budynków znajduje się często jakiś intrygujący billboard.
Słodko marnotrawiąc czas w umyśle odezwało się ziarenko szowinizmu. Może to z racji bliskości PG, może po prostu z lenistwa, zazwyczaj staram si z tym walczyć
Pomyślałem sobie wtedy że ja też jestem Bogu za coś bardzo wdzięczny …
chwilę póżniej przypomniał mi sie kawał nadesłany na gg przez kumpla przemilczę jego tożsamość bo raczej mu w tych kwestiach zależy na anonimowości
Adam i Ewa bawią się w Raju. Przychodzi do nich Bóg i mówi: – Dzieci moje, mam dla was dwa prezenty, ale musicie wybrać co komu ma przypaść. Pierwszy prezent – to sikanie na stojąco. Adam zerwał się i zaczął walić głową w pień, krzycząc, że jest mu to niezbędne. Ewa ustąpiła. Bóg dał Adamowi prezent, a ten jak oszalały zaczął biegać i sikać na wszystko: na trawę, na drzewa, na ziemię. Ewa do Boga: – A jaki jest ten drugi prezent, Boże? Bóg na to: – Rozum, Ewo. Drugi prezent to rozum. – spojrzał na Adama i dodał – Przyjdzie ci i rozum mężowi oddać, bo obeszczy w cholerę wszystko! I tak została Ewa bez prezentów…
Chwilę potem dla równowagi pomyślałem sobie jak wiele cierpliwości kobiety nam oddają by z nami wytrzymać… ogromne poświęcenie.
“mówie nie gdy myśle …” tak
Mówi sie że gdy kobieta powie “nie” to myśli “tak”. Mówi się też że gdy mówi “nie” to tylko w jednym na 5 przypadków “nie” oznacza stanowczą negacje… i nawet jeśli tą negacje oznacza to nic nie stoi na przeszkodzie żeby jutro jej “nie” zamieniło sie w “tak”. Wreszcie mówi się dużo innych bzdurek o kobiecej logice które nie są prawdziwe i nie mają racjonalnego zastosowania. Czytelniczko jeśli już jesteś zdenerwowana tym co czytasz to Cię pociesze bo nie to będzie tematem tego wpisu. Czytelniku jeśli myślisz że przekoloryzuję niektóre rodzaje kobiecych zachowań aby je ośmieszyć to także sie mylisz. Chciałem przypomnieć tylko kilka stereotypów które rodzą się w desperacji i podtrzymują w męskich rozmowach przy piwie…
Po co to wszystko?:) Nie znam sie na kobietach… dlatego będę pisał o męskiej logice:) Znaczy sie tej matematycznej:PPP Przepraszam od szowinizmu nie mogłem się powstrzymać zresztą i tak zaraz cały ten szowinizm obalę… ;D Do rzeczy! Udowodnię, że istnieje jeden przypadek gdy facet mówi “nie” a myśli “tak”:D. Więcej przypadków poszukacie sami. Ja ich nie przywołam… muszą być jeszcze jakieś niewiadome na tym świecie:DDD. Poczyńmy założenia.
- jesteś dziewczyna
- przypuszczasz że podobasz sie jakiemuś facetowi, (“ja mogę mu sie naprawdę podobać”)
- przypuszczasz to dłużej niż 24h
To w 99% tak jest. Masz racje Ty i Twoja niezawodna kobieca intuicja
- jeśli w dodatku zapytasz sie tego faceta czy Coś do Ciebie czuje, albo nie daj Boże:D w formie czy Cię “kocha”
- -odpowie “nie” lub zacznie kręcić gadać pierdoły o przyjaźni albo inne zmyślne bzdury to kłamie. Im bardziej kręci i zmyśla tym bardziej mu na Tobie w danej chwili zależy
- -odpowie “tak” lub w inny sposób potwierdzi, wiadomo jakie tam są niewerbalne sposoby. To rzeczywiście może oznaczać romantyczne “tak” ale może też oznaczać że się z Tobą … i zostawi dla innej.
- Więc lepsze te nieromantyczne “nie” i chociaż masz pewność że to jest “najszczersze” najgłębiej skrywane “tak”.
To taka paranoja szczerości. Że nieszczerość jest szczera:D. Ale co takiego faceta żałować w końcu sam sobie krzywdę robi… z takimi ludźmi poprostu trzeba umieć sie obchodzić:D
Wszelkie sytuacje budzące jakiekolwiek skojarzenia są przypadkowe, a przynajmniej być powinny:)

