Opowiadania z dzieciństwa

UwolnioneBrak komentarzy

Każdy facet ma w sobie coś z małego chłopca, i zostaje nam to do końca życia! Zdarza się że dorośli bawią się zabawkami kupionymi dzieciom na gwiazdkę, sentyment:D A no tak! To tata pierwszy zmontuje tory kolejki elektrycznej, połączy skład, podłączy “trafo” itp… tata pierwszy sprawdzi czy zdalne sterowanie samochodu, samolotu czy helikoptera prawidłowo działa. Co więcej to sprawdzanie często trwa dużo dłużej niż powinno sie to teoretycznie wydawać:D Ale spokojnie! to tylko sprawdzanie:P, kontrola jakości:P, bezpieczeństwa itp. itd. ;D Najzwyklejsza “dziecinna” zabawa, a najmłodsi często towarzyszą jej z westchnieniem zachwytu zamrożonym na twarzach. Sami zapominają jak bardzo jeszcze przed chwilą nie mogli sie doczekać. A teraz w najlepsze bawi sie ich nowa zabawka rodzic i w dodatku nie da jej sobie zabrać ;D Skoro tak bliskie jest nam dzieciństwo, młodość, beztroska pomyślałem sobie że może przywołam trochę wspomnień… Oprócz zabawek rodzice kupowali mi dużo książek. Podczas gdy tymi pierwszymi mogłem bawić sie samemu z książkami było gorzej. Ponoć zdarzało mi sie porwać coś z półki podejść do mamy i zacząć na tyle skutecznie przeszkadzać że musiała porzucić wszystkie sprawy i poprostu mi poczytać. Inaczej sie nie dało;D Wczoraj właśnie oglądałem te okładki i przypomniałem sobie coś czego google chyba w treści wcześniej nie znało:) Zapewne rażąco łamiąc wszelkie prawa autorskie pomyślałem sobie że przytoczę dziś … i oto są dwa z serii 9u opowiadań jakie udało mi sie odnaleźć i przepisać OCR. Pochodzą one ze zbioru opowiadań miesięcznych Serce, autor: Edmund de Amicis, tłumacz: Maria Konopnicka, wydanie: Elipsa, Wa-wa 1991, tytuł oryginału “Cuore”. Wszystkie opowiadania opisują losy małego czytelnika w świecie dorosłych, i w niego też są wycelowane. Poniższe umieszczone są w realiach wojny.

MAŁA WIDETA LOMBARDZKA
W 1859 roku, podczas wojny o oswobodzenie Lombardii, wkrótce po bitwie pod Solferino i San Martino,w której Francuzi i Włosi zwyciężyli Austriaków, w piękny poranek czerwcowy mały oddział konnicy z Saluzzo jechał stępa samotną ścieżyną w kierunku pozycji nieprzyjacielskich, bacznie rozglądając się po okolicy.
(…)

Rozwiń “Opowiadania z dzieciństwa” tutaj
Przejdź do postu


Komentuj
Biustonosze - wczasy nad morzem - typy - aranżacja wnętrz - Innowacyjność
WP Theme&IconsbyN.Design Studio
Entries RSSComments RSSZaloguj