Archive for Kwiecień, 2008
Chwila refleksji …
Przeglądałem ostatnio zdjęcia i natrafiłem na powyższe. I wcale nie chodzi mi o to że świeczka stoi w firmowej szklance mojej ulubionej … :D. Chciałem wydobyć głębię tej zwyczajnej, pospolitej, każdemu znanej, bo podobnej do miliona innych fotografii. Dużo podobnych obrazów prawdopodobnie istnieje również w Twojej pamięci. Wyobrażenia obszarów niewidocznych na fotografii, dźwięki, zapachy, w każdym z nas rodzą się chyba podobne. Skąd się jednak wezmą uczucia które odpowiadają za interpretowaną przez nas głębię tego zdjęcia. To indywidualna sprawa każdego z nas. Od czego ta indywidualność zależy? Co generuje w nas czasem tak odmienny odbiór?
Chciałbym żeby ktoś zaprzeczył temu co zaraz napiszę. Podał kontrargument że reakcje respondenta na to zdjęcie nie będą determinowane jego własnymi doświadczeniami. Dotyczy sytuacji przedstawionej na zdjęciu, czyli nazwijmy to umownie podczas imprez. Śledząc tory naszych myśli boję się że odkryjemy przeniesienie, zapożyczenie emocji z przeszłości w teraźniejszość. Jeśli najpierw lub w trakcie napotkamy negatywne emocje to bardzo trudno będzie nam się od nich odwrócić. Im częściej będziemy otwierać te same szufladki przeszłości tym bardziej sie wyrobią i łatwiej będziemy po nie sięgać. Wygodniej, szerzej będziemy je interpretować i dopasowywać do bodźców z teraźniejszości. Świadomość przypomina nam ból jakiego kiedyś doznaliśmy po to aby nas przed nim w przyszłości uchronić. Jednak ból nie może nam sie kojarzyć z tak wieloma rzeczami. To tak jakby co 100 metrów na drodze ustawiony był znak stop nigdzie byśmy nie dojechali tak by nas zniechęciło. Im starsi jesteśmy tym więcej doświadczeń. I bynajmniej te doświadczenia nie do końca upraszczają życie.
Zastanów sie jak długo utrzymuje się u Ciebie dobry humor. Ile wysiłku druga osoba musi włożyć aby można sie nim z Tobą cieszyć, byście razem oddziaływali na innych i dzielili sie dobrym samopoczuciem jak łańcuszkiem szczęścia, dalej i dalej. Czy warto zabijać dobry humor bardzo często głupim, bezsensownym skojarzeniem cisnącym się do głowy, takim bezsensownym stopem! Możesz to zablokować, nie dopuścić by na Ciebie negatywnie oddziaływało.
Pamiętaj w towarzystwie innych osób o odpowiedzialności za stany emocjonalne jakie w nich wywołujesz. Tak naprawdę wszystko zależy od tego jakie stany emocjonalne wywołujesz w sobie. Emocje to “choroba” przenoszona wszystkimi dostępnymi drogami o najkrótszym możliwym czasie inkubacji. Gdy udajesz że dopisuje Ci dobry humor odbiorca po wielu innych czynnikach domyśli się że tak nie jest, nawet nie starając sie specjalnie tego sprawdzać. Szczególnie kobiety mają tą umiejętność opanowaną do perfekcji. W dzieciństwie komu bardziej bałaś, bałeś sie skłamać drogi czytelniku? Matce czy ojcu? Kto po jednym spojrzeniu wie że coś kręcisz? Kto po jednym spojrzeniu wie że piłeś? Kto po jednym spojrzeniu wie że w pracy, na uczelni, szkole poszło coś nie tak? Odbiorca rozpozna gdy Twój dobry humor to tylko przykrywka, bo z jakiegoś powodu wstydzisz sie przed nim swoich emocji, albo w najlepszym wypadku nie chcesz popsuć jego samopoczucia swoimi problemami. Pewnie też będzie wtedy w dobrym humorze, lecz również nieszczerze i tylko podczas kontaktu z Tobą. Chwile potem będzie zastanawiał sie co sie stało, dlaczego mu nie ufasz, czy powinien się sprawa zainteresować, czy i jak może pomóc itp itd – bynajmniej tak zareaguje facet
Dlaczego tak bardzo cenimy ludzi komunikatywnych lub tzw. dusze towarzystwa? Może warto czasem poobserwować innych ludzi. Podpatrzeć jak to się dzieje że skupiają dookoła siebie innych pozytywnie na nich oddziaływując. Zastanowić sie jak można im w tym pomóc, a wreszcie jak można spróbować samemu przenieść ich doświadczenia w inne otoczenie które tego potrzebuje.
Obiecaj sobie eksperyment :)
Oskarżył Cię ktoś kiedyś droga czytelniczko, czytelniku że: “Nie masz wyobraźni!?” Jeśli Cię te słowa dotknęły, bądź poprostu pożera Cię ciekawość:) razem postaramy się teraz zaplanować eksperyment który udowodni nam jak bardzo ta osoba sie myliła.
Wybierz sobie jeden dzień tygodnia w którym możesz dłużej pospać. Połóż sie wtedy spać o przeciętnej porze. Gdy rano Twoja wybudzająca sie świadomość zacznie funkcjonować na tyle że będziesz w stanie wydać jej jakieś polecenie zrób to. Tym poleceniem ma być zakaz całkowitego poruszania sie z pozycji w jakiej aktualnie sie znajdujesz (zakładam że leżysz w łóżku). Zakaz otwierania oczu. Postaraj się też nie wywoływać w sobie na początku powrotu świadomości gwałtownych emocji. Nie ciesz się że eksperyment sie udaje, czy coś podobnego… (podejdź do sprawy jak profesjonalistka, profesjonalista:) . Oddech i rytm uderzeń serca muszą być jednostajne, prawie identyczne jak przed chwila gdy jeszcze spałaś, spałeś. Nie możesz zbytnio skupić się na spełnieniu warunków eksperymentu bo możesz poczuć drętwienie kończyn czy też mózg zażąda więcej tlenu do pracy “podnosząc obroty” organizmu. Jednak jeśli coś pójdzie nie tak nie przejmuj sie. Kontynuuj i tak zapewnie sie uda.
W następnej fazie pomyśl o czymś przyjemnym, cennym dla Ciebie czego chcesz dokonać w przyszłości, albo o czymś czego już doświadczyłaś, doświadczyłeś a co chcesz powtórzyć tak żeby sprawiło Ci jeszcze większą przyjemność. Takie marzenia jest chyba najłatwiej wywołać. Możesz również myśleć o jakichś zadaniach, problemach, planach z którymi aktualnie sie zmagasz. W ciągu 15 min wymyślisz więcej rozwiązań niż przez cały dopiero rozpoczynający sie dzień (bynajmniej ja tak mam
Czasem może zdarzyć się że wymyślisz jakiś element który w trakcie Twojej dziennej pracy pozwoli rozwiązać problem.
Najsensowniej jest wybrać o czym będziesz myśleć zanim pójdziesz spać. Jeżeli jednak rano zdecydujesz sie jakimś dziwnym trafem myśleć o czymś innym, co przynosi Ci satysfakcję warto pomyśleć o tej właśnie rzeczy. Jeśli bedziesz myśleć o przedmiocie np jakimś do zaprojektowania, albo o jakiejś czynności która byś chciała, chciał wykonywać, zanim pójdziesz spać osadź je w przestrzeni, innych przedmiotach jej towarzyszących, wyobraź sobie jakie dźwięki, kolory są tam obecne, zobacz swoją postać jeśli tam występuje, przez chwile postaraj sie zinterpretować nastrój,temperaturę, naprężenia wszystkie cechy które są dla Ciebie ważne. Zrób to dla ważnych elementów które tam umieściłaś, umieściłeś (wyobraź sobie że na życzenie widzisz jak kamera na podczerwień albo jak rentgen czy noktowizor, nie ma żadnych ograniczeń percepcji, możesz wywoływać, testować wszystko jak za naciśnięciem przycisku na pilocie TV czy w programie komputerowym, bez żadnych hamulców). Postaraj sie nie myśleć o mnie co te “bzdury” piszę ani o nikim innym.
Wybrałaś(eś) temat. Rano przepompujesz w umysł wszystkie zgromadzone dzień wcześniej dane, powoli, po kolei w pseudo logicznym porządku. Przebudzasz sie. Oczy masz cały czas zamknięte… Gdy chcesz przywołać obraz możesz sobie pomóc poruszając gałkami pod powiekami w prawy górny róg, gdy zaś chcesz go kreować w lewy górny. Gdy chcesz przypomnieć sobie dźwięk pomóc powinno patrzenie w prawo, zaś przy kreowaniu brzmienia wspomagamy się patrząc w lewo. Wizualizując przestrzeń popatrz na wprost. Gdy chcesz coś odczuć poprzez dotyk popatrz w lewy dolny róg. To tylko sugestie w rzeczywistości nie przejmuj sie niczym tylko próbuj.
Eksperyment?! jaki eksperyment przecież o niczym nie było mowy… Chyba coś sie przyśniło.
Wierzę że Ci sie uda i nawet nie staraj sie pamiętać co i jak ma sie udać:)
Ten post jest jedynie “muśnięciem” bardzo szerokiego tematu na który to wiele książek napisano. Również tych kontrowersyjnych.
Czerwony płaszczyk
Się normalnie od miesiąca coś pop…. delikatnie mówiąc
Wszędzie dookoła dziewczyny “gustują” w czerwonych płaszczach. I niby nic sie nie dzieje tylko ostatnio na “moim” wydziale WOiO na PG… Wsiadam jak zwykle zabiegany do windy a w oczy razi mnie aż od tej czerwieni wrednej. Odwracam sie w lewo czerwona w prawo czerwona, patrze do tylu co tam mi na kark dyszy i tez czerwona. Gorzej zjeżdżam z nimi piętro niżej winda się zatrzymuje i wsiada nie zgadniecie kto! tez czerwona już 4a na 2 metrach kwadratowych! I tak jadę z nimi z 7ego na parter i tylko sie boje bo dźwigi u nas zawodne, a dziewczyny po rozmowie sądząc bystrością ponad zarządzanie nie grzeszą. Po środku “we windzie” jak rodzynek byście pomyśleli:P a gdzie tam!? raczej sie czuje jak popsuty kompas bo w każda stronę gdzie nie spojrzysz to czerwień północy. Prawie jak Jerzy Sthur z Olgierdem Łukaszewiczem w Seksmisji w podobnych realiach koszmar i tragedia :DDD A dziś rano już się dokumentnie wnerwiłem tym kolorem, dlatego piszę tego posta …
Jak zobaczyłem pierwsza na SKM na dzielni postanowiłem zacząć liczyć … teraz jak to pisze jest prawie 13.00 wróciłem na oknach do domu. Rano wyjechałem jak zwykle spóźniony o 8.30 czyli razem 4,5 godziny gdzie większość czasu i tak siedziałem na zajęciach.. wiec od 8.30 naliczyłem 36 właścicielek czerwonych płaszczyków w przedziale wieku do 30 roku życia. Wykluczyłem posiadaczki krótkich czerwonych kurtek których tez trochę spotkałem. W chwili obserwacji 10 z 36 dziewczyn paliło. I oczywiście reszta ubioru na czarno.
Jakby ktoś żył w jakimś pięknym zakątku Polski i nie wiedział o czym ja tu piszę to tu jest link
No ale do sedna zmierzając jak sie dzisiaj już tak rozglądałem to widziałem oczywiście oprócz czerwonej natrętnej tandety dużo innych kombinacji z płaszczykami bo to chyba takie wiosenne dla kobiet ble ble ble… Patrze babeczka biały płaszczyk i czerwony szalik. Cholera orginalnie jest? Jest! Modnie jest? Jest! Wyrożnia sie? Wyróznia! Jak wypada w zestawieniu z innymi? Pozytywnie! Powala konkurence? Powala! W dodatku zimno było i wiatr choć słonko świeci sam żałowałem ze szalika nie mam … ! Czyli sie da i wcale nie trzeba wnerwiać innych przechodniów, rozpraszać kierowców, poprostu nadmiernie prowokować bo ten kolor w większości odcieni to ku… jest nie ukrywajmy. Nie wiem jak do tak ubranej dziewczyny zagadać? No chyba tylko tak: “A obsługujesz przypadkiem karty płatnicze?” Gdybym miał przekoloryzować to bym sie zapytał co taki czerwony płaszczyk sobą reprezentuje jak sie tak dobrze zastanowić?
Dlaczego czasem warto porzucić wszystkie sprawy i spać?
Bo od jakości naszego snu zależy jakość naszego życia
Jest on znaczącym czynnikiem wydajności naszej pracy. Znaczący niedobór snu może odbijać sie na naszym funkcjonowaniu przez dłuższy okres czasu.
A sny to już oddzielny obszerny i kontrowersyjny temat
U człowieka dorosłego sen składa się z kilku faz: zasypiania, snu lekkiego, snu głębokiego i snu paradoksalnego zwanego w skrócie REM (z ang. rapid eye movement – gwałtowny ruch gałek ocznych, bo pod zamkniętymi powiekami poruszamy wtedy oczyma). Fazy te układają się w cykle. Cykle zaś powtarzają się 4-5 razy w ciągu nocy. W fazie REM pojawiają się marzenia senne, a więc śnimy również 4-5 razy w nocy. Treść snów zależy m.in. od naszego stanu emocjonalnego, wyobraźni, wrażliwości, ostatnich przeżyć. Zdarza się więc, że śnią się nam koszmary. Czasami sny są tak przerażające i realistyczne, że budzimy się nagle ze snu głębokiego. Przerywamy więc płynność następujących po sobie cykli i rano budzimy się niewyspani, zmęczeni.
