Wyobraźcie sobie że ktoś do Was mówi:
-Nie myśl sobie że jesteś taka zajebista
czy
-Nie myśl sobie że jesteś taki zajebisty
Specjalnie ubrałem to w język lekko mówiąc mało oficjalny żeby było naturalnie. Albo jeszcze lepiej nie zostało to do Ciebie czytelniczko, czytelniku powiedziane wprost a usłyszeliście taki oto przekaz zupełnie przypadkiem:
-Niech on sobie nie myśli że jest taki zajebisty …
czy
-Niech ona sobie nie myśli że jest taka zajebista …
Szkoda że w dzisiejszych czasach ludzie kierują się dewizą “nieważne jak się o nas mówi ważne że się mówi” Dodam jeszcze że nie słuchamy co się mówi i w jakim celu się mówi. Przywiązujemy wagę do dykcji, gestów, innych ozdobników a za nic mamy treść. Wyłapujemy tylko pojedyncze słowa które nasz mózg dopasowuje do stereotypowych skojarzeń. Słuchamy jak niegdyś tłumy przywódcy 3ej rzeszy ze strachem fascynacja podziwem i boimy się sobie samemu przerwać tą transmisję. Boimy się powiedzieć cz Ty coś o mnie wiesz!? Czy próbujesz mnie zrozumieć? sprzedajesz mi bezwartościową papkę zabijając moją czujność. Zatruwasz mój umysł, chcesz zmienić mój system wartości, moje zasady, moje poglądy, chcesz zabić moją osobowość, zastąpić czymś czym możesz manipulować, czymś co będzie na każde twoje zawołanie spełniać twoje zachcianki. Chcesz się chwalić przed innymi jak zniewoliłeś(aś) drugiego człowieka. Chcesz mnie zaprogramować! Złamać mój wewnętrzny język, indywidualny lecz o cechach wspólnych dla każdego z nas. Napiszesz skompilujesz “zdebugujesz” i będziesz się bawić aż Ci się znudzę. Jam Twoje dzieło Tyś mój nowy stwórca … i co jeszcze się pytam ?!
Straszne co mieści się w ewoluującej osobowości współczesnego człowieka. Dominacja dominacja i jeszcze raz dominacja. Szybkie pełne wrażeń życie na wyżynach i po trupach. Ciągle stawiane nowe wyższe cele jeszcze przed osiągnięciem tych dopiero co postawionych wczoraj. Zmieniające się priorytety a do organizacji wszystkiego rzeczywiście kalendarz staje się bezużytecznym reliktem … Ludzie pora zwolnić, pora żyć, pora się czegoś nauczyć a nie tylko pobieżnie łatać problemy to się mści prędzej czy później a wtedy jeden człowiek choćby ze swoim aniołem stróżem, alter ego, szatanem, spowiednikiem, psychiatrą i górka tabletek to tylko symulacja życia. Stajesz się jakby częścią popapranego matrixa i zaczynasz sobie tłumaczyć że tak jest nawet lepiej i że Ci się to podoba.
Chaos wszystko to chaos powiesz? Tak napisałem chaos ale jutro będzie lepiej:) … jutro może to usunę a może nie w każdym razie chyba nigdy nie będę wiedział czy mnie …
transmisję przerwano bezpowrotnie …
Komentuj
Leave a reply